O aplikacji
Selamo powstało na podstawie doświadczeń zebranych podczas ponad 300 ślubów i wesel oraz rozmów z parami młodymi. Za każdym razem wracała ta sama obserwacja: informacje rozsypują się na kalendarz w telefonie, notatki, wiadomości, zdjęcia umów, arkusz z budżetem i papierowy planer. Nic z tego nie jest trudne z osobna. Razem robi się z tego chaos, który zabiera spokój.
Aplikacja nie sprzedaje listy funkcji. Ma dawać poczucie kontroli: ile dni zostało, co trzeba zrobić dziś, jaka płatność jest przed Wami i czy dziś w ogóle coś wymaga uwagi.
Poniżej cztery zasady, według których powstaje każda kolejna wersja Selamo.
Spokój przed liczbą funkcji
Każda nowa rzecz w aplikacji musi odpowiedzieć na jedno pytanie: czy dzięki niej para będzie miała mniej do zapamiętania. Jeśli nie, nie wchodzi.
Dane należą do Was
Nie ma konta, serwera ani chmury. Nie mamy technicznej możliwości zajrzenia w Wasz budżet czy listę gości i nie chcemy jej mieć.
Jedna informacja zasila wszystko
Termin dopłaty wpisany w karcie firmy pojawia się w kalendarzu i przypomnieniach. Potwierdzenie gościa zmienia koszt sali. Nic nie trzeba przepisywać dwa razy.
Bez marketingu w środku
Żadnych reklam, ofert firm ani powiadomień, które mają Was wciągnąć z powrotem do aplikacji. Selamo ma być użyteczne, nie angażujące.
Spokojnie. Wszystko pod kontrolą.